Artykuły z kategorii

Kultura

WYJAZD EKOLOGICZNY DO KAMPINOSKIEGO PARK…

19-09-2019

21.08.2019r. odbył się wyjazd ekologiczny do Kampinoskiego Parku Narodowego organizowany w ramach projektu „Drzewa żyją, oddychają szanuj zieleń tlen nam dają” dofinansowanego przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej...

Więcej

Polityka Społeczna

Świadczenie wychowawcze/ Punkty przyjmow…

23-03-2016

Świadczenie wychowawcze Celem świadczenia wychowawczego jest częściowe pokrycie wydatków związanych z wychowywaniem dziecka, w tym z opieką nad nim i zaspokojeniem jego potrzeb życiowych. Świadczenie wychowawcze przysługuje matce, ojcu, opiekunowi faktycznemu dziecka...

Więcej

postacie batogowski

BYŁ NASZYM DUSZPASTERZEM

Źródło: "NIEDZIELA PŁOCKA"
Autor: WITOLD WYBUT

Ks. Marian Batogowski to jeden z najwybitniejszych przedstawicieli prezbiterium diecezji płockiej. Był wikariuszem w Nasielsku i Pułtusku, proboszczem parafii; Janowiec Kościelny (1962-65), płock- Imielnica (1962-68) i Serock (1975-82). pracował jaki misjonarz w Indiach (1968-73), a także w krajowej Centrali Misyjnej w Warszawie. Członek Komisji Episkopatu ds. Misji. przede wszystkim jednak niezapomniany kapłan. Urodził się 7 grudnia 1916r. w Zakliczewie, w parafii Maków Mazowiecki. „Idąc- jak sam powiedział- za dziecinnym wtedy jeszcze pragnieniem zostania kapłanem”, ukończył Niższe Seminarium Duchowne w Płocku, następnie wstąpił do wyższego Seminarium Duchownego, gdzie miał opinię pobożnego i gorliwie wypełniającego praktyki religijne. Wyświęcony na kapłana 12 maja 1946r. w Łodzi przez abp. Włodzimierza Jasińskiego, kapłańską posługę rozpoczynał w czasach latach stalinowskich. Dla niego były to jednak lata wypełnione pasją, radością i trudem ewangelizacji. pierwszą nominację otrzymał z rąk administratora diecezji ks. prał. Stanisława Figielskiego do Nasielska.w nominacji ks. Figielski napisał: „Nie bądź skąpy dla Chrystusa, lecz oddaj na jego służbę swą gorliwość kapłańską”. Po miesiącu został skierowany do pracy w Pułtusku, gdzie pracował do września 1947r., kiedy to znowu został mianowany wikariuszem w Nasielsku. Tam pracował - co dzisiaj jest niewyobrażalne – aż 9 lat. Pod koniec posługi w tej parafii ks. Batogowskiemu wymarzyła się własna parafia; w swoim dzienniku dokonał następującego wpisu: ” Jestem zdecydowany trwać, póki trzeba, (...) ale tęsknię już za zmianą, za swoim kościółkiem i parafią”. Marzenia te spełniły się 6 sierpnia 1956r., kiedy to biskup Tadeusz Zakrzewski mianował ks. Batogowskiego proboszczem Janowca Kościelnego. Tam, spokojnie i cierpliwie – jak na każdej późniejszej placówce – troszczył się o przemianę ludzkich serc i umysłów. Po 6 latach pracy w Janowcu Ksiądz Marian został mianowany proboszczem Imielnicy. Jako proboszcz mielnicki kolejno został mianowany: wikariuszem generalnym, dyrektorem Wydziału Duszpasterskiego, kanonikiem Kapituły Katedralnej, ojcem kapłanów diecezji płockiej i spowiednikiem alumnów. Po 5 latach gorliwej pracy w Imielnicy i w urzędach centralnych diecezji ks. Batologowski zapragnął zostać misjonarzem. O misjach myślał już w seminarium. 29 marca 1936r. napisał: ”na jednej z Mszy św. odczułem dziwną chęć poświęcenia się p[racy misjonarskiej. (…) Jestem niegodny, w wielkim stopniu, należeć do tych wybranych uczniów Chrystusowych, gdyby jednak Chrystus dał mi łaskę powołania misjonarskiego, byłbym bardzo szczęśliwy”. Po ponad 30 latach stał się tym „wybranym uczniem Chrystusowym”. W sierpniu 1967r., odpowiadając na zaproszenie ks. Adama Wiśniewskiego, pracującego w Indiach skierował do biskupa prośbę o zezwolenie na wyjazd do polskiego ośrodka dla trędowatych dzieci w Kamakerai. Po uzyskaniu zezwolenia 11 lipca 1968r. wypłynął z Gdańska do Indii. W Indiach od 31 sierpnia do 26 grudnia 1968 pracował w ośrodku Jeevodaya w Kamakerai. Praca ta kosztowała ks. Batogowskiego bardzo dużo, chociaż na kartach „Dziennika” jest na ten temat bardzo powściągliwy. Analizując to, co spotkało ks. Batogowskiego we wspomnianym ośrodku, należy jasno stwierdzić, że z pewnością zaistniała tam sytuacja wstrząsnęła nim ogromnie. Spodziewał się, że będzie się mógł oddać bezinteresownej pracy na rzecz trędowatych dzieci, że będzie mógł pracą rąk wesprzeć dzieło, którego twórcą był polski pallotyn, a okazało się, że fałszywy mistycyzm, rozbudzone ambicje mogą zepsuć nawet tak szlachetne dzieło. Nie trudności więc dnia codziennego, jak chociażby głód, brak czystej wody czy lekarstw spowodowały uczucie rozczarowania u płockiego misjonarza, ale postawa ludzi, z którymi miał współpracować. Po kilkukrotnym braterskim upomnieniu kierownictwa ośrodka postanowił poinformować miejscowego biskupa o zauważonych – jego zdaniem – nieprawidłowościach. Sam jednocześnie oddał się do dyspozycji mysorskiego ordynariusza. W końcu grudnia 1968r. ks. Batogowski objął stanowisko wychowawcy w Mysore. Chociaż nadal zajmował się dziećmi, to jednak tym razem były one zdrowe. Próbował wszczepić w nich przede wszystkim odpowiedzialność za życie, pokazywał, jak bardzo to życie zależy od nich samych. Jego metodą była dyscyplina i osobiste świadectwo. Codziennym życiem pokazywał, jak należy żyć. Nie cofał się przed żadną pracą, chociaż czasami budziło to duże zdziwienie wśród mieszkańców Mysore. Praca ks. Batogowskiego w Indiach trwała 5 lat. Wiosną 1973 r. powrócił do Ojczyzny i zamieszkał w Pułtusku. Jego troska o misje nie sko0ńczyła jednak z chwilą powrotu do Ojczyzny. Trwał ona nieprzerwanie do ostatnich ziemskich dni. Nie orał już indyjskiej ziemi nie naprawiał ciągnika, ale pracował w Centrali misyjnej w Warszawie, organizował misyjne sympozja kleryckie, a przede wszystkim duchem był blisko swoich podopiecznych. 27 października 1975r. ks. Marian Batogowski otrzymał probostwo w Seroku. Pracował tam z niezwykłą gorliwością, dbając zarówno o sprawy duchowe jak i materialne. Od wielu lat ks. Batogowski chorował na niewydolność nerek. Dolegliwości te na początku lat 80. znacznie się nasiliły. Pojawił się też zanik szpiku kostnego. Ostatnie dni swojego życia spędził w szpitalu na warszawskim Bródnie. Ci, którzy go tam odwiedzali mówili później, że „ dzielnie znosił swoją chorobę, z cała pokorą oddając się woli Bożej”. Zmarł 14 lutego 1982 r. , przeżywszy 67 lat, z tego 37 w kapłaństwie.

postacie profjastrzebowski

PROFESOR WOJCIECH BOGUMIŁ JASTRZĘBOWSKI (1799-1882)
AUTOR TRAKTATU, KONSTYTUCJI O ZJEDNOCZONEJ,
POKOJOWEJ EUROPIE Z 1831 ROKU

Autor: BENON DYMEK - SGGW. WARSZAWA 2003 R.

W 1831 roku W.B. Jastrzębowski ogłosił traktat pt. „Wolne chwile żołnierza polskiego, czyli myśli o wiecznym przymierzu między narodami ucywilizowanymi”. Pierwszą częścią traktatu jest przedmowa, którą datował na kilka dni przed starciem bojowym pod Olszynką Grochowską czyli 25 lutego 1831 roku. Drugą częścią traktatu jest „Konstytucja dla Europy” – ustawa zasadnicza zapobiegająca wojnom. Jastrzębowski złożył tekst w Towarzystwie Naukowym Przyjaciół Nauk dnia 30 kwietnia 1831 roku. Dokument ten we wstępie zawierał buntowniczy i szyderczy wstęp: „My z łaski najłaskawszego Mikołaja I najszaleńsi buntownicy polscy. Najzaciętsi nieprzyjaciele królów, najzapamiętalsi burzyciele praw boskich i społecznych, najzagorzalsi jakobini, demagogowie etc. etc. etc. narzucamy najzuchwalej wszystkim monarchom i narodom europejskim następujące w naszych zapalonych głowach wylęgłe i naszymi krwi chciwymi rękoma skreślone prawa. Z zagrożeniem najstraszniejszą zemstą, nawet potomstwu tych, którzy by tym naszym, dla szczęścia i cywilizacji Europy, najzgubniejszym prawom poddać się wzbraniali. Najprzystępniejsi w tym względzie, jeżeli ze stanu szlacheckiego, zostaną nie powieszeni i nie wysłani na Syberię, a jeżeli pochodna z innego stanu, będą nie oddani w dożywotnie sołdaty”. Zakończenie dokumentu brzmi: „Dan w zbuntowanej Warszawie dnia 21 kwietnia /3 maja, roku naszego krwawego panowania I-ego (...). Za zgodnoœæ z orginałem (podpisano) Woj.[ciech] Jastrzębowski. - żołnierz prosty, sekretarz zgrai najszlachetniejszych buntownikowi polskich”. Omawiając te ważne dokumenty trzeba podkreślić, że były pisane przed powstaniem listopadowym, gdy nie ustawał krwawy bój o niepodległłość Polski, kiedy władze powstńcze wyszły z uchwałą o detronizację cara jako króla polskiego i ogłosiły niepodległość i suwerenność narodu polskiego. Przyczyniły się do tej sytuacji: Konstytucja 3 Maja z 1791 roku, idee rewolucji francuskiej oraz założenia konstytucji napoleoñskiej dla Księstwa Warszawskiego. Myśli Jastrzębowskiego były inspirowane wiarą chrześcijańską, poglądem Stanisława Staszica, Emanuela Kanta, który potępił rozbiory Polski i proponował stworzenie Organizacji Narodów Zjednoczonych oraz zjednoczonej Europy. Jastrzębowski – prosty żołnierz Gwardii Narodowej proponował konkretne rozważania prawno-ustrojowe, szukał samodzielnie ratunku dla zniewolonej Polski. Autor zakładał, że narodom walczącym o niepodległość przysługuje prawo do wolności, pokoju, tożsamości i samorządności. W Europie miało nie być krajów lecz narody, granice miały być zniesione. Jego teorie kształtowała doba romantyzmu i zasada narodowości z rewolucji francuskiej. Wojny uważał za okrutne, absurdalne. Pokój traktował jako panowanie prawdy i rozumu, które były owocem edukacji i wychowania. Przywiązywał wagę do przestrzegania prawa. Za najwyższe uważał prawo boskie i „powszechne prawo narodów”, które miało być wprowadzone w w cywilizowanej Europie. Przestrzeganie tych dwóch praw miało spowodować zawarcie wiecznego przymierza Europy. „Art. 1. Konstytucji dla Europy głosił „Wszystkie narody europejskie (jeżeli chcą używać trwałego pokoju i szczęścia), mają się wyrzec swojej wolności i zostaś niewolnikami praw, wszyscy zaś monarchowie (jeżeli chcą spokojnie i z błogosławieñstwem narodów ze sławą panować) mają być odtąd tylko stróżami i wykonawcami tychże praw i nie tytułować się inaczej tylko ojcami narodów, czyli patriarchami”. Jastrzębowski koncepcje ustrojowe opierał na zasadzie parlamentaryzmu. Za jednostkę ustrojową uważał naród, nie państwo. Rękojmią równości ludzi miało być prawo narodowe, następnie europejskie... „Stanowicielem prawo narodowego miał być Sejm, a prawa europejskiego kongres złożony z wszystkich narodów” . Stróżem i wykonawcą praw narodowych miał być patriarcha. Patriarcha miał rządzić przez ministrów, którzy wspólnie stanowili rząd narodowy, kierujący się prawem narodowym i ustaleniami Kongresu Europejskiego. Autor wizji zakładał powszechne rozbrojenie. Wszelka broń miała być w dyspozycji Kongresu Europejskiego, użyta miała być do obrony przymierza. Porządku wewnętrznego miała pilnować Straż Praw, a każdy obywatel miał odbyć 3-letnią służbę „narodową”. Autor przymierza zakładał „wolność mówienia, pisania i drukowania”. Wszyscy Obywatele mogli zgłaszać do sejmu narodowego projekty praw, a narody poprzez pełnomocników mogły zgłaszać prawa do Kongresu Euorpejskiego. Jastrzębowski jako wierzący katolik wyznawał całkowitą tolerancję religijną. Był za zniesieniem kary śmierci, a w więzieniach widział miejsce na reedukację. Zamiast wojen, uprzedzeń miało być doskonalenie się w sztuce, nauce i umiejętnościach, które miało być powodem do sławy w edukacji narodowej.Własność indywidualną traktował jako własność narodową. Chodziło o płacenie podatku na potrzeby narodu (rząd, służbę Bożą, służbę prawa, rozwój nauki i sztuki oraz przemysłu). Przewidywał podział dóbr narodowych między „zasłużonymi członkami”. Rząd narodowy miał bezpośrednio zarządzać niepodzielnymi dobrami jak np. kopalnie. Państwo miało być regulatorem dóbr. W.B. Jastrzêbowski był również niejako protoplastą obecnego globalizmu, ponieważ uwalniał się od własnych interesów narodowych. Głosił idee federacji i wzywał: „Niech odtąd będą dwa tylko wyznania na świecie, to jest ludzi dobrych i złych, niech miejsca dotychczasowych zabytków barbarzyñstwa, nienawiści i prześladowania między narodami i wyznaniami zastąpi wzajemna miłość i tolerancja. Niech będą tylko dwa narody na ziemi, jeden ucywilizowany, czyli rządzący podług praw, drugi barbarzyński, rządzący się namiętnościami. Niech każdy człowiek i naród, przestając na tym, co mu Bóg i losy udzieliły, szanuje obcą własność, niech wszyscy ludzie i narody nie zapominają nigdy o tym, że są dziećmi jednego ojca.”

postacie krajewska

Ludowa Poetka z Iwan

Barbara Krajewska urodziła się 17 czerwca 1928 roku we wsi Trząski w ówczesnym pow. mławskim, w rodzinie chłopskiej. Rodzicami jej byli Urszula z domu Dunajska i Karol Chmielewski- żołnierz armii Hallera. Do wojny we wrześniu 1939 roku ukończyła cztery klasy szkoły powszechnej. Edukację w zakresie szkoły podstawowej uzupełniła podczas okupacji na tajnych kompletach, prowadzonych również przez jej starszą siostrę. Pod koniec wojny rodzinę Krajewskich wywieziono na przymusowe roboty do Niemiec. W 1946 roku Barbara Chmielewska wyszła za mąż za Ildefonsa Krajewskiego (19.03.1924 – 6.07.1993). Zamieszkała we wsi Iwany (poczta Szczepkowo Borowe, Gmina Janowiec Kościelny, do 1999 roku woj. olsztyńskie), gdzie prowadziła z mężem 30-hektarowe gospodarstwo. Urodziła troje dzieci: synów Sławomira (2.01.1948) i Jana (28.04.1949) oraz córkę Jadwigę (30.01.1954). Doczekała się wielu wnuków. Obecnie gospodarstwo po rodzicach prowadzi młodszy syn. Pisać zaczęła w 1945 roku. Debiutowała na początku lat 60- tych w ,,Głosie Olsztyńskim”. Potem drukowała m.in. w czasopismach: ,,Dziennik Pojezierza”, ,,Dziennik Północny”, ,,Gazeta Janowa”, ,,Gazeta Mławska”, ,,Gazeta Nidzicka”, ,,Gazeta Olsztyńska”, ,,Gazeta Rolnicza”, ,,Gospodyni”, ,,Gromada-Rolnik Polski”, ,,Gromada Rolników”, „Nasz dom”, „Słowo Powszechne”, „Twórczość Ludowa”, „Tygodnik Ciechanowski”, „Zielony Sztandar”. Publikowała w almanachach: Strofy pokoleń (Ciechanów 1989), Opinogórskie świecenie (Ciechanów 1991), Gwiazdy za płotem (Ciechanów 1992), Srebrne wiersze (Ciechanów 1993), Kropla słońca (Ciechanów 1994), Drzewa ziemi naszej (Ciechanów 1995), Dziewiąta struna (Ciechanów 1996), Echo przedświtu (1998). Wiersze jej znalazły się w antologiach: Polska nam papieża dała. Antologia literackiej twórczości nieprofesjonalnej o posłannictwie Jana Pawła II, oprac. P. Płatek, Kraków 1993; Talenty Jóźwika z Węglan. Pokłosie konkursów poezji „Szukamy talentów wsi”, wybór W. Jóźwik, Warszawa 1994; Minisłownik biograficzny polskich współczesnych poetów religijnych, oprac. E. Przebieracz, Gliwice 1994; t. 2 tego słownika- Gliwice 1998; Prowadź nas w jasność. Antologia ludowej liryki religijnej, zebrał, oprac. i słowem wstępnym opatrzył D. Niewiadomski, Lublin 1994; Z mazowieckiej księgi, wybór i redakcja S. Żagiel, Ciechanów 1994. Ukazały się indywidualne tomiki Krajewskiej: Nie jestem samotna...... , wybór A. Liszewski, Ciechanów 1991; Zagony słów, wstęp i wybór H. Zarębska, Mława, brak roku; Nad błękitną miedzą Orzyca, redakcja Z. Mirowski, Ciechanów 1993; Aż po uspokojenie nieba, wybór, oprac. i wstęp D. Niewiadomski, Lublin 1994. Poetka współpracuje z WDK w Ciechanowie, MDK w Mławie , Stowarzyszeniem Twórców Nieprofesjonalnych „ Krzewnia” w Ciechanowie, Stowarzyszeniem Miłośników Kultury w Kransem. W 1987 roku wstąpiła do Klubu Pracy Twórczej w Ciechanowie, od 1990 jest członkiem Stowarzyszenia Twórców Ludowych, należy też do Bractwa Literackiego Białego Pasterza w Krakowie. Działa w Klubie Seniora przy GOK w Janowcu Kościelnym. Bierze udział w warsztatach literackich i biesiadach poetyckich, organizowanych w Burkacie, Ciechanowie, Gołotczyźnie, Nidzicy i Opinogórze. Często spotyka się z młodzieżą szkolną. Wiersze jej prezentowano m.in. w Radiu Maryja(1996) W konkursie literackim im. J. Pocka otrzymała II nagrodę (1992), III nagrodę (1993,1996,1998) i wyróżnienie (1994). Jest wielokrotną laureatką ogólnopolskich konkursów poetyckich „ O Laur Opina”. Uhonorowano ją wyróżnieniem w konkursie „ Szukamy talentów wsi (Wąglany 1992). Uzyskała I miejsce (1995) i wyróżnienie specjalne(1996) w Wojewódzkim Konkursie Literackim, zorganizowanym przez Wojewódzką Bibliotekę Publiczną w Ciechanowie. Otrzymała listy gratulacyjne od Prymasa Polski- kardynała Józefa Glempa (1997) i z gabinetu marszałka senatu (1997). Uczestniczyła w noworocznym spotkaniu twórców ludowych u marszałka senatu (1997). Barbara Krajewska urodziła się 17 czerwca 1928 roku we wsi Trząski w ówczesnym pow. mławskim, w rodzinie chłopskiej. Rodzicami jej byli Urszula z domu Dunajska i Karol Chmielewski- żołnierz armii Hallera. Do wojny we wrześniu 1939 roku ukończyła cztery klasy szkoły powszechnej. Edukację w zakresie szkoły podstawowej uzupełniła podczas okupacji na tajnych kompletach, prowadzonych również przez jej starszą siostrę. Pod koniec wojny rodzinę Krajewskich wywieziono na przymusowe roboty do Niemiec. W 1946 roku Barbara Chmielewska wyszła za mąż za Ildefonsa Krajewskiego (19.03.1924 – 6.07.1993). Zamieszkała we wsi Iwany (poczta Szczepkowo Borowe, Gmina Janowiec Kościelny, do 1999 roku woj. olsztyńskie), gdzie prowadziła z mężem 30-hektarowe gospodarstwo. Urodziła troje dzieci: synów Sławomira (2.01.1948) i Jana (28.04.1949) oraz córkę Jadwigę (30.01.1954). Doczekała się wielu wnuków. Obecnie gospodarstwo po rodzicach prowadzi młodszy syn. Pisać zaczęła w 1945 roku. Debiutowała na początku lat 60- tych w ,,Głosie Olsztyńskim”. Potem drukowała m.in. w czasopismach: ,,Dziennik Pojezierza”, ,,Dziennik Północny”, ,,Gazeta Janowa”, ,,Gazeta Mławska”, ,,Gazeta Nidzicka”, ,,Gazeta Olsztyńska”, ,,Gazeta Rolnicza”, ,,Gospodyni”, ,,Gromada-Rolnik Polski”, ,,Gromada Rolników”, „Nasz dom”, „Słowo Powszechne”, „Twórczość Ludowa”, „Tygodnik Ciechanowski”, „Zielony Sztandar”. Publikowała w almanachach: Strofy pokoleń (Ciechanów 1989), Opinogórskie świecenie (Ciechanów 1991), Gwiazdy za płotem (Ciechanów 1992), Srebrne wiersze (Ciechanów 1993), Kropla słońca (Ciechanów 1994), Drzewa ziemi naszej (Ciechanów 1995), Dziewiąta struna (Ciechanów 1996), Echo przedświtu (1998). Wiersze jej znalazły się w antologiach: Polska nam papieża dała. Antologia literackiej twórczości nieprofesjonalnej o posłannictwie Jana Pawła II, oprac. P. Płatek, Kraków 1993; Talenty Jóźwika z Węglan. Pokłosie konkursów poezji „Szukamy talentów wsi”, wybór W. Jóźwik, Warszawa 1994; Minisłownik biograficzny polskich współczesnych poetów religijnych, oprac. E. Przebieracz, Gliwice 1994; t. 2 tego słownika- Gliwice 1998; Prowadź nas w jasność. Antologia ludowej liryki religijnej, zebrał, oprac. i słowem wstępnym opatrzył D. Niewiadomski, Lublin 1994; Z mazowieckiej księgi, wybór i redakcja S. Żagiel, Ciechanów 1994. Ukazały się indywidualne tomiki Krajewskiej: Nie jestem samotna...... , wybór A. Liszewski, Ciechanów 1991; Zagony słów, wstęp i wybór H. Zarębska, Mława, brak roku; Nad błękitną miedzą Orzyca, redakcja Z. Mirowski, Ciechanów 1993; Aż po uspokojenie nieba, wybór, oprac. i wstęp D. Niewiadomski, Lublin 1994. Poetka współpracuje z WDK w Ciechanowie, MDK w Mławie , Stowarzyszeniem Twórców Nieprofesjonalnych „ Krzewnia” w Ciechanowie, Stowarzyszeniem Miłośników Kultury w Kransem. W 1987 roku wstąpiła do Klubu Pracy Twórczej w Ciechanowie, od 1990 jest członkiem Stowarzyszenia Twórców Ludowych, należy też do Bractwa Literackiego Białego Pasterza w Krakowie. Działa w Klubie Seniora przy GOK w Janowcu Kościelnym. Bierze udział w warsztatach literackich i biesiadach poetyckich, organizowanych w Burkacie, Ciechanowie, Gołotczyźnie, Nidzicy i Opinogórze. Często spotyka się z młodzieżą szkolną. Wiersze jej prezentowano m.in. w Radiu Maryja(1996) W konkursie literackim im. J. Pocka otrzymała II nagrodę (1992), III nagrodę (1993,1996,1998) i wyróżnienie (1994). Jest wielokrotną laureatką ogólnopolskich konkursów poetyckich „ O Laur Opina”. Uhonorowano ją wyróżnieniem w konkursie „ Szukamy talentów wsi (Wąglany 1992). Uzyskała I miejsce (1995) i wyróżnienie specjalne(1996) w Wojewódzkim Konkursie Literackim, zorganizowanym przez Wojewódzką Bibliotekę Publiczną w Ciechanowie. Otrzymała listy gratulacyjne od Prymasa Polski- kardynała Józefa Glempa (1997) i z gabinetu marszałka senatu (1997). Uczestniczyła w noworocznym spotkaniu twórców ludowych u marszałka senatu (1997).

 

PODZIĘKOWANIE II

 

Królowo Polski
stojąca przy kapliczce
przydrożnej w Iwanach
zawsze Ci dziękuje
za świty różowe
które mogłam oglądać
budząc się znimi
I za kromkę chleba
pachnącą śniadaniem
w blasku poranka
I za uśmiechy przyjaciół
którymi dzień kwitnie
szczerze Ci dziękuje
Madonno serdeczna
stojąc przy Twej kapliczce
przy Iwańskiej drodze

 

GDY BRAKNIE MIŁOŚCI

 

Stodoła
w której przez rok cały
nie ma snopów
jest jak pustynia
Chata bez ludzi
jest jak chleb
z kamienia
Jabłoń
która nie rodzi owoców
nie przynosi pożytku
jest skazańcem
Człowiek bez miłości
jest jak pusta stodoła
chata bez ludzi
bezpłodna jabłoń
jest jak miedź brzęcząca
jak cymbał brzmiący
z listu świętego Pawła